• Wpisów:156
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:58
  • Licznik odwiedzin:8 813 / 1503 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
‚Rozmawiałam z przyjaciółką. W pewnej chwili kompletnie odleciałam, znalazłam się w zupełnie innym miejscu. Kontakt z rzeczywistością odzyskałam dopiero, gdy przyjaciółka zaczęła mi machać ręką przed oczami. -Co z tobą? Słuchasz mnie w ogóle? Spojrzałam na nią i poczułam, że moje oczy stają się szkliste. -Kocham Ją. Tak cholernie Ją kocham. W wiesz co jest najgorsze? Że to wszystko jest bez znaczenia.’
 

 
Jedyne co mi jest teraz potrzebne to alkohol, żeby zapomnieć, fajki, żeby wypalić myśli, rap, żeby zagłuszyć to moje popierdolone tornado w głowie. Wiedziałam, że moje szczęście trwać długo nie będzie. Wiedziałam, że wyjdę na tym tak jak zawsze… Jak głupia, naiwna i popierdolona zakochana. Dlaczego Ty to odpierdalasz? Co Ty masz z tego? Dlaczego do chuja mnie tak ranisz? Pozwól mi zapomnieć raz na zawsze, bo kurwa kiedy zapominam, to musisz znów się odezwać i to co budowałam bardzo długo rozjebałaś, w jedną sekundę. Proszę Cię nie pisz już więcej, nie przypominaj o sobie, zapomnij. Pierdol się !’

 

 
‚Będąc zawsze przy Tobie, wypędzałam smutki z Twojej głowy, pozwalałam na wszystko mając nadzieję, że kiedyś mi to wynagrodzisz. Tkwiłam w martwym punkcie i niczego nie wymagałam. Będąc Twoją przyjaciółką wiedziałaś, że możesz zrobić wszystko, a ja głupia i tak Ci wybaczę. Teraz będąc Twoim wrogiem wiedz, że nadszedł czas by role się odwróciły’

 

 
‚Oszukując sama siebie, wzmacniam się w przekonaniu, że jestem beznadziejnym przypadkiem . Jednym czułym gestem z Twojej strony,usprawiedliwiam setki, tysiące kurewskich zagrań. Może kiedyś Ci się to znudzi.Może ogarniesz swoje ego i zauważysz ze zeszycik z prośbą o usprawiedliwienie nieobecności w moim życiu, brakiem czułości, wyjaśnianiem kłamstw i nie jasności jest już prawie pełny, nie mam zamiaru zakładać drugiego. Szkoda czasu, nerw,łez i serca już szkoda.’


 

 
Hej.Mieliście kiedyś tak, że bardzo kogoś się kocha jesteście najlepszymi przyjaciółmi na świecie Ale to uczucie ''kochać'' nie daje spokoju? Miłość jest pięknym słowem jednak z czasem nas zabija .. nie ciało lecz dusze :C
Chujowe uczucie kochać kogoś tak bardzo.. Po co to piszę? Bo liczę na jakieś wsparcie z waszej strony lub cokolwiek innego. Co tak naprawdę zrobić gdy Kogoś tak bardzo kochamy? Jesteśmy całym światem dla tej osoby dla tego nic po za przyjaźnią nie wchodzi w grę bo osoba którą tak bardzo kochamy boi się, że pewnego dnia zrobimy zły krok i wtedy wszystko się rozjebie ..Boi się że nawzajem siebie stracimy ..Nie wiem jak wy ale ja jestem wściekła bo czuję się dziwnie niby coś..ale taka niepewność .. ;c Czy powinnam być wdzięczna takiej osobie, że chce być zawsze przy mnie? I nie chce mnie zranić .. Tylko problem tkwi w tym, że ta osoba nie rozumie jak Cierpi się gdy osobą którą darzy się taką empatią nie daje szansy na miłość. ;/
  • awatar HearMyMusic ♥: Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ale postaram się zrozumieć. Dość skomplikowane to wszystko i przykre. Ale skoro możecie siebie stracić, czy nie lepiej się zdystansować (choć to trudne i przychodzi z czasem) i poszukać sobie kogoś innego? Sama nie wiem... Może to tylko większe zauroczenie? Trzymaj się :*!
  • awatar Eye of fashion: Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, wiem że miłość boli, nawet bardzo. Pomyśl że rzeczywiście pewnego dnia jedno z was mogłoby zrobić coś złego i sprawić jeszcze większe cierpienie jednemu z was, niż boli to teraz. Jeżeli źle się czujesz z tym że jesteście tylko przyjaciółmi to pogadaj szczerze z tą drugą osobą, tak będzie najlepiej :) trzymam kciuki za Was ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przyzwyczaiłam się do tego, że ludzie zawodzą, rozczarowują i zostawiają w momencie, gdy ich obecność wydaje się być niezbędna. Ale w tym wszystkim, zawsze wspierała mnie ona. Wtedy gdy czułam się samotna, niepotrzebna, zawiedziona. Nie przypuszczałam jednak, że ta najważniejsza osoba, będąca ze mną bez względu na wszystko, od tak po prostu, postanowi odejść. I chyba nie tak trudno zrozumieć, że ona, swoją decyzją zburzyła wszystko : nasze plany, ustanowione cele, marzenia, zahaczając także o delikatne serce, ostatecznie mnie jej pozbawiając. :-(
 

 
Nie patrz w moje oczy, jeśli jutro postanowisz zostawić je, przepełniając bólem. Nie całuj moich ust, jeśli masz świadomość tego, że wkrótce pozostawisz na nich niezmywalny ślad ostatniego pocałunku i niedosyt. Nie zaglądaj w moje serce, bo wraz z Twoim odejściem zostanie nieodwracalnie złamane, jakby ktoś bezkarnie skakał po jego powierzchni. Nie rozpalaj moich uczuć, jeśli już teraz wiesz, że niedługo je wykorzystasz, depcząc mój honor. Nie rozkochuj mnie w sobie, ja wiem czym kończy się miłość. Nie karz mi cierpieć, nie chcę marnować swojego życia. Nie wchodź do mojego świata, bo przeciwnie, wkrótce sama będę musiała z niego odejść. </3 :'


 

 
Kiedyś było łatwiej. Bez kontrolowanych ruchów i z czystymi intencjami, biegłam by nieść Ci szczęście. Nie bałam się, że jutro niespodziewanie znikniesz, ani że wypalą się Twoje uczucia. Nie było we mnie obaw, że niedługo to wszystko stanie się zwykłym wspomnieniem, nie pozwalającym mi żyć. Nie było takiej siły, która mogłaby zabrać mi to szczęście zamknięte w jej czystym sercu. Nic nie było w stanie zamienić moich szczerych uczuć, na te beznadziejne, pozbawione sensu. Dziś czuję, jak bardzo już nie istnieję. Patrzę w przeszłość, która była taka piękna. Teraz jest szarą rzeczywistością pełną niespełnionych nadziei. Nadal ciężko mi przyznać, że dzieje się tak, odkąd zostawiła mnie samą.
 

 
Wiesz, jaki jest nasz świat ? To serca wypełnione zawiścią. Codzienne rozczarowania, zbyt wielkie wymagania. Słowa wypowiedziane w amoku. Wzajemna zazdrość, której nie możemy się pozbyć. Ból, który zadajemy sobie pozorną obojętnością. Brak zaufania po tysiącach niedotrzymanych obietnic. Rozpacz, spowodowana nieumiejętnością naprawienia naszych błędów. Gwałtownie podjęte decyzje, nie zawsze właściwie. Ale nasz świat składa się głównie z nieograniczonej miłości, zdolności do poświęcenia, pomimo wszystko. To świadomość, że póki nam zależy, nigdy nie przeminiemy.
 

 
Hej wszystkim, chciałam was przeprosić dosyć długo mnie tutaj nie było ...spowodowane to było tym, iż moje życie straciło sens .. :C
Straciłam właśnie nie dawno moja kochaną przyjaciółkę dlaczego? Ponieważ zachowałam się jak gówniara .. taki mi los pisany -,-
Pojawił się jednak w moim życiu taki jeden zgredek który nie pozwolił mi się tym przejmować byliśmy bardzo szczęśliwi jednak.. ehh ;/
Straciłam kolejną cholernie ważną mi osobę przynajmniej an to wygląda ... nie chce słuchać tłumaczeń, nie odpowiada na wiadomości taka pierdolona pustka rozumiecie?
Nie potrafię sobie z tym poradzić .. Czy to zemną coś nie tak? Dlaczego nikt nie może zaakceptować mnie taką jaka jestem tylko rozkochuje mnie w sobie a potem zostawia to boli .. :c / Kocham Cię K. <3






 

 
Dziś wzięło mnie na odrobinę refleksji. zastanawiam się czy czasem nie chowam sie przed ludźmi w jakąś skorupkę, gdzie jestem niedostępna dla wszystkich uczuć i potrzeb. za oknem zaczyna się ściemniać, a ja siedzę z podłym humorem, który mam nadzieję, ze poprawi mi pewna osobą swoją obecnością za pewien czas. cierpliwie czekam. wtedy znowu moje usta będą się uśmiechały, znowu zrobi mi się cieplej. może trochę zwariowałam. nie przeczę. ale zaczyna mi zależeć, już nawet nie chyba, a NA PEWNO.
  • awatar Saszk.a*_*: Zapraszam do mnie nowy wpis może ci się spodoba, tym bardziej że po długiej przerwie wrocilam na pingera i chce wiedzieć czy mam dla kogo go prowadzić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Udaję radość, której we mnie nie ma, ukrywam smutek, żeby nie martwić tych, którzy mnie kochają i troszczą się o mnie. Niedawno myślałam o samobójstwie. Nocą, przed zaśnięciem, odbywam ze sobą długie rozmowy, staram się odegnać złe myśli, bo byłaby to niewdzięczność wobec wszystkich, ucieczka, jeszcze jedna tragedia na tym i tak już pełnym nieszczęść świecie.


  • awatar niepojęcie dziwna: Nie można myśleć o samobójstwie! O nie!
  • awatar kruk55: i to jest to? nie! nie zasługuje na nic, jeśli liczą się słowa trzecich osób
  • awatar ~тωσנα ωłαѕиα иιкσтуиα.: @kruk55 To, że człowiek mimo trudności stara się, robi dla drugiej osoby wszystkoa gdy jest już ku Celu okazuje się, że wszystkie te trudności i wysiłki poszły na marne . I znajomość miedzy dwoma osobami może zniknąć tylko przez głupotę 3 osoby . -,-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

nacpanamarzeniami69
 
modelinka102
 
Świeeeetny blog <3
  • awatar Liilia: Ojej ... Jak miło usłyszeć takie słowa... :):):*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
scenariusz mojego życia musiał być bardzo wyczerpujący dla tego , kto go pisał . ostatnią rubrykę o nazwie ( miłość ) zapisał tak niewyraźnie , że do dzisiaj nie wiem , czy po dwukropku jest napisane ( kocham ) , czy ( to cham ) . ;d
 

 
Najgorsze jest to , gdy opuszcza Cię przyjaciel . Po tylu wspólnych odjebach , nocach , dniach , łzach , śmiechu , smutku , radości , szczęścia czy depresji . Najgorsze jest to jak wymienia Cię na innych , nowszych . Tych popularnych , znanych w całym mieście , bo Ty po prostu może jesteś już nudna . Zaje.biste uczucie , co nie ?
 

 
Potrafię fałszywie się uśmiechnąć. Słucham tylko tego co mi się podoba. Uwielbiam patrzeć z nienawiścią i pogardą, odzywać się z ironią, ale tez patrzeć z uczuciem i czułością, odzywać się z miłością. Często płacze, bo nie mam siły. Śmieję się wtedy kiedy mam ochotę. Wiem, że jeśli ktoś zdradzi raz zrobi to znowu. Wybaczam, tylko jeśli kocham. Boje się jedynie śmierci lub samotności. Jestem w stanie się poniżyć, bo nie znam swojej wartości. Nie wymagam wiele. Jestem szczera i naiwna. Inteligentna. Kiedy mi źle bardzo ciężko i bardzo długo pracuję w jakikolwiek sposób. Zwykle udaję kogoś innego, bo jestem za słaba na bycie sobą. Ok, mniej- więcej mnie poznaliście, więc wytłumaczcie mi, czy mam tak straszny charakter, by nikt nie mógł ze mną wytrzymać?`
 

 
może to życie, które teraz prowadzę, wcale nie jest dla mnie. może ktoś się zagapił i przez przypadek czy niedopatrzenie umieścił mnie tutaj, w tym mieście, w tej epoce, w tym ciele. może miałam być śliczną blondynką mieszkającą na słonecznym wybrzeżu, mającą słodkie psiapsióły i zero problemów, a nie pospolitą szatynką słuchającą rock’a i zagłębiającą się w sens istnienia. może nie miałam być sobą, nie teraz, kiedy czuję się źle i obco we własnym życiu, za swoje miejsce mając jedynie niestandardową psychikę i muzykę. może ktoś się cholernie pomylił.