• Wpisów:156
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 18:58
  • Licznik odwiedzin:8 020 / 1257 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Bardzo boje się śmierci.
Nie mojej- nie, jej się najmniej boję.
Boje się Twojej śmierci i wszystkich moich bliskich.
  • awatar Retardacja serca.: Boję się, cholernie się boję. Ale przecież możliwe, że kiedyś i tak wszyscy się spotkamy na górze.
  • awatar wrednaa17: Każdy musi kiedyś odejść, to nieuchronne..śmierci nie trzeba się bać. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wszyscy jesteśmy pionkami na jakiejś cholernej planszy, dziewuszko. Albo grasz, albo grają tobą. Twój wybór.
 

 
Nie znali jej prawdziwej twarzy.
Chodziła w masce krzywd i kłamstw.
Zniszczyła się.
Zniszczyli ją.
 

 
Bo kiedy ktoś zabierze ci przyjaciela - ten ktoś nie jest winny, ale twój ''przyjaciel'' Bo prawdziwy przyjaciel będzie nim , mimo obecności ktosiów.
 

 
''Czemu ryczysz gnoju, spójrz ja nie płaczę Świat jest piękny, świeci słońce'' tak mówiła mu za każdym razem.
 

 
dwulicowość, smutek, życie, problemy, myśli samobójcze .
 

 
[...]
- A niczego się pan nie boi?
- A czego miał bym się bać? - szczerze się zastanawia i nagle ripostuje: - A poza tym, proszę pani, człowiek może umrzeć tylko raz. A jak umrze trochę wcześniej, to tylko troszkę dłużej jest umarły.
~ True.
 

 
~ Pozory mylą. Nie czuję się dobrze.Mam wrażenie, jakby Słońce zaszło i od pięciu dni w ogóle nie wzeszło, Ano. Dla mnie przez cały czas trwa noc.
~ Odkąd pojawiłeś się w moim życiu, już nigdy nie będę taka jak dawniej.
~ Trzeba pocałować wiele żab, nim trafi się na księcia
~ Gdybyś była moja nie siedziała byś przez tydzień.
~ Po tym jak odeszłam, zaświtało mi, że fizyczny ból, który mi sprawiłeś, nie był zły jak ból utraty ciebie.
~ -(...)Przez ciebie czuję się...bezradny.
-Nie!(...)Dlaczego?
-Ponieważ jesteś jedyną mi znaną osobą, która jest w stanie mnie naprawdę zranić.
~ Anastazjo, Jesteś moim Więcej, moją Miłością, moim Życiem Christian
 

 
Przed oczami widzę twarze, za którymi płacze.
Oczy zamyka sen i w głowie milion zdarzeń,
chciałbym po raz ostatni zapytać o coś więcej,
cóż życie bezlitośnie rani moje serce.
 

 
to jedna szansa, szansa jedna na milion aby uciec z tego świata w którym marzenia giną, jeśli odbiłeś sie od dna tego piekła to nie wracaj tu więcej nie patrz za siebie nie zerkaj.
___________________________________________
Tutaj gdzie żyje wiesz... Podłoga jest krucha
i znów jest ten wieczór w którym musiałem upaść
 

 
Się porobiło już nie dzielimy razem ławki, choć kiedyś byliśmy jak szlugi z jednej paczki
 

 
Nie zaczynaj myśleć. Nic dobrego z tego nie wyniknie. Trzeba się oszukiwać, jak tylko można. Nie wnikać, nie pytać. Nie chcieć więcej. Wmawiać sobie, że jest dobrze i że inaczej być nie może. Trzeba wyrobić w sobie obojętność, stępić zmysły, zadowolić tym, co jest. - chęć


 

 
Nie wiem jak wam ale mi film i książka ''50 twarzy Greya'', ''Ciemna strona Greya'' Strasznie się podobały szkoda tylko, że jest 1 część filmu :c z wielką chęcią znów ujrzała bym twarz Pięknej Anastazji i Cudownie sexownego Christiana Greya, wkurza mnie opinia jak ludzie wypowiadają się an temat Filmu i książki , że to tani szajs i pornografia do tego, czują się oburzeni, że Facet (Grey) ma władzę albo raczej stara się ją posiąść i chodzi tylko mu o jedno...
Ciekawa jestem jak zachowali by się inni wychowani przez ''dziwkę'' ...
Serce mi się ściska czytając Ale wartoo OJ WARTO !
  • awatar ~тωσנα ωłαѕиα иιкσтуиα.: No racja film strasznie dużo ukrył :/ ale i tak warto było iść na film według mnie ^_^
  • awatar Estrela: Szczerze to książki są o wiele lepsze od filmu ;p kompletnie inaczej sobie wyobrażałam bohaterów ;) I w książce jest więcej opisów ich uczuć a w filmie nie widać tego prawie wcale ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le po­myślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj
 

 
Ja nie rozumiem samobójców, bo żeby żyć, trzeba mieć odwagę, a samobójcy to tchórze. Tchórze i narcystyczni egoiści, którzy myślą, że wszystko się kręci wokół nich. Jak można odebrać sobie najcenniejszy dar, jaki się ma? Jak można zrobić sobie to i zrobić to najbliższym ludziom? Ja po prostu tego nie rozumiem, ja nie chcę tego rozumieć.
 

 
Dym wyruchał mi płuca, tak jak Ty moje uczucia,
Więc biorę bucha i zapominam czym jest skrucha,
Nie wrócę do przeszłości, niech odejdzie jak ten dym,
Wypuszczany z moich ust, w kierunku gwiazd.
 

 
` Bo czasem trzeba się uśmiechnąć. Tak mimo wszystko, spróbować na nowo żyć. Przestać żyć w klatce zbudowanej z mieszanki wspomnień i niespełnionych marzeń. Dać z siebie wszystko. Dla siebie i tych, którzy naszego uśmiechu są warci.
 

 
Bo najłatwiej zawrócić komuś w głowie.
Dać mu nadzieję, że będzie dobrze.
Uśmiechem rozjaśniać jego życie.
Uwrażliwiać je z każdym dniem bardziej.
Stać się jego tlenem.
Stać się jego podstawą do życia.
Stać się całym jego światem…
.. a potem odejść .
 

 
W życiu każdego z nas jest jedna niewypowiedziana tajemnica, niewybaczalny żal, nieosiągalne marzenie i niezapomniana miłość.
 

 
Gdy znów się zadręczasz, że tak bardzo boli,
wznieś kielonek w górę - zapomnij.
Gdy non stop myślisz jak mogłeś spierdolić,
wznieś toast i dumnie - zapomnij.
I gdy bez kontroli, wbrew własnej woli
dołujesz weź pij i zapomnij.
Czas leczy rany, więc czas Cię oswoić,
pierdolić to, zapij, zabij, zapomnij.
 

 
Był sobie chłopiec, który lubił rysować. Rysował obrazki których nikt nie widział. Był najbardziej kreatywny w nocy, w łazience. Tam gdzie nikt go nie widział i był poza zasięgiem wzroku. Nikt nie znał jego sekretu. Nie powiedział o nim nawet słowa, jego galeria wciąż rosła. Jego rysowanie było inne, bez papieru czy długopisu. Ale potrzebował bandażu od czasu do czasu. Pewnego razu stanęliśmy nad rzeką pod gwiazdami. Podciągnął rękawy i pokazał mi swoje blizny. Był speszony i spuścił wzrok na swoje buty. Wtedy ja podciągnęłam swoje rękawy i wyszeptałam " ja też rysuję.."
 

 
Stoisz i patrzysz jak odchodzi ktoś kto był dla Ciebie całym światem.
ktoś, bez kogo nie wyobrażałaś sobie ani jednego dnia, a teraz każdy kolejny dzień będzie musiał pomóc Ci zapomnieć o tym wszystkim co Was łączyło..
 

 
Niby się już przyzwyczaiłam do tych ciągłych rozczarowań a jednak za każdym razem boli tak samo.